Jednym z najpopularniejszych oraz poważanych przez krytyków i publiczność artystów zydeco & cajun jest multiinstrumentalista Nathan Williams. Dzisiaj, obok Cliftona Cheniera oraz Buckwheata Zydeco, nowoorleański "naturczyk" z pasją przekazujący, na licznych festiwalach Południa Stanów, jak i na europejskich estradach i festiwalach, brzmienie, kulturę i muzykę amerykańskich Kreoli.
Nathan Williams pochodzi z niezwykle muzykalnej rodziny z St.Martinville w Louisianie. Sam wychowany w muzycznej tradycji jazzu, bluesa, funky i zydeco wraz z całą rodziną pieczołowicie pielęgnuje tradycję i kulturę swojego regionu. Już jako kilkulatek towarzyszył wraz ze swoim wujem, Harrym Hipolitem, gitarzystą z zespołu Cliftona Cheniera w koncertach tego legendarnego akordeonisty i wokalisty i pioniera "komercyjnego zydeco". Po przeprowadzce do słynnej Lafayette District rozpoczął samodzielną naukę gry na akordeonie przygrywając, wraz zespołami Buckwheat Zydeco, na klubowych, ulicznych i parafialnych festynach To wtedy muzyka zawładnęła sercem i umysłem młodego artysty a życie estradowca stało się atrakcyjnym wabikiem dla młodego muzyka. Pierwsze nagranie, singiel nagrany w prowizorycznym radiowym studio, przygotował wraz z bratem El Sidem. Nagranie zginęło wraz z tysiącami podobnych, amatorskich produkcji, ale ułatwiło Nathanowi nawiązanie współpracy ze słynną wytwórnią Rounder Records. Nadworny artysta tej wytwórni, Buckwheat Zydeco został kupiony przez komercyjną, nowojorską Island Records: miejsce zasłużonego muzyka w studio zaproponowano Nathanowi Williamowi. Dla tej oficyny zrealizował wkrótce kilka swoich autorskich albumów promujących zarówno muzykę zydeco i cajun, jak i własny zespół Zydeco Cha Chas. Wokół własnej grupy skupił także najważniejszych muzyków z Lafayette: brata, gitarzystę Dennisa Williamsa, saksofonistę jazzowego Allena Broussarda, basistę Wayne?a Burnsa, perkusistę Gerarda St.Juliena, saksofonistę Dereka Houstona, harmonijkarza Scotta Billingtona oraz kuzyna Marka A. Williamsa - grającego na nowoorleańskiej tarce.
Rodzinna formacje Zydeco Cha Chas stała się z czasem niezwykle popularną i charakterystyczną kapelą Południa USA a sam lider uchodzi dzisiaj za jednego z najważniejszych artystów zanikającego gatunku muzycznego.
Zydeco to rodzaj bluesa stworzony w latach latach trzydziestych ubiegłego stulecia w amerykańskiej Luizjanie. Stworzyli ją przedstawiciele wielu ras mieszkający tam od czasów kolonizacji francuskiej, zwani Kreolami, których językiem była specyficzna odmiana języka francuskiego. Samo słowo zydeco pochodzi od francuskiego les haricots - fasolka szparagowa. To pierwsze słowo z kreolskiego wyrażenia "Les haricots sont pas sales" - fasolka nie ma soli, czyli ciężkie czasy. Fasolka bez soli oznaczała, że brakowało do niej solonego mięsa, a to było oznaka totalnej biedy. W tamtych czasach mianem Kreola określano wszystkich osadników o hiszpańskich lub francuskich korzeniach. Pod koniec stulecia, gdy kwitł handel ludźmi, Kreolami zaczęto nazywać już tylko niewolników urodzonych w Luizjanie. Francuskojęzyczni biali Amerykanie zwali się odtąd cajun. Ich muzyka i kultura szybko zasymilowała się z kulturą zydeco i dziś tylko nieliczni rozpoznają różnice dzielące cajun od zydeco. Jeśli do tego dodamy wpływ jakim poddawana była muzyka zydeco przez jazz, gospel i blues to jawi nam się niezwykle "multi-kulti" obraz kultury i obyczaju Południa USA i jednoznaczna odpowiedź o korzenie dzisiejszej muzyki rozrywkowej.
Komentarze